Podobno najwięcej życia tętni na przecięciu ekosystemów,

np. w miejscu, gdzie las łączy się z łąką albo nieużytki z polem uprawnym. I nawet gdyby miało się to okazać uproszczeniem w biologii, to idealnie pasuje do człowieka i świata sztuki… Dostrzegam to na każdym kroku, odkąd zafascynowała mnie sztuka sakralna świata.

Religie i kultury to nie są wyizolowane byty, choć tak myśleli kiedyś poważni panowie na XIX-wiecznych uniwersytetach, którzy lubili wszystko klasyfikować i układać w klaserach. Dziś jednak wiemy, że świat tak nie działa. Ludzie się spotykają teraz i spotykali się przed wiekami, mieszały się poglądy i opinie, artyści przejmowali swoje pomysły i podpatrywali

Gdyby dawno temu w krainie Gandhara

buddyjscy artyści nie zainspirowali się rzymską sztuką, która przywędrowała do nich wraz z armią Aleksandra Wielkiego, pewnie nigdy nie wpadliby na to, by przedstawiać Buddę jako mężczyznę o pięknej, symetrycznej twarzy, w elegancko pofałdowanych szatach. Od tamtej pory to właściwie kanon w sztuce buddyjskiej i dziś trudno wyobrazić go sobie inaczej. Kto wie, czy buddyzm pociągałby dziś tak samo ludzi zachodu, gdyby nie ta znajoma klasyczna estetyka…

Bardzo lubię tropić takie ślady kontaktów artystycznych między kulturami i swobodnie przenosić uwagę między prawosławnymi monasterami, hinduskimi świątyniami i pałacami sułtanów. Pomyślałam nawet kiedyś, że wspaniała – i raczej niemożliwa – byłaby szkoła plastyczna, w której artyści mogliby uczyć się równocześnie tych wszystkich tradycji. Pomysł wydał mi się tak nierealny, że byłam w wielkim szoku, gdy okazało się, że taka szkoła już istnieje. I to całkiem blisko, bo w Europie. I w dodatku patronuje jej książę… A dokładniej Książę Karol.

W The Prince’s School of Traditional Arts pod jednym dachem studiują dziś ludzie uczący się arabskiej kaligrafii, wedyjskich yantr, buddyjskich thanek i złocenia ikon i jest to tak niezwykły ekosystem, że od razu zapragnęłam kiedyś do niego dołączyć:-)

Swoją drogą Książę Walii to niezwykła postać, jego działania dla sztuki i ekologii są może mało spektakularne, ale mają w sobie mądrość i poetycki idealizm. Tegoroczne 60-lecie koronacji Królowej Elżbiety uczcił inicjatywą stworzenia w Wielkiej Brytanii 60 łąk z dzikimi roślinami, kwiatami i ziołami – po to by chronić zagrożone gatunki, dbać o klimat i wspierać bioróżnorodność.

Zainspirowana tym zasiałam własną mieszankę nasion na działce… Z intencją, żebyśmy wszyscy, bez względu na tożsamość i poglądy, mogli rosnąć razem w spokoju na wielkiej, dzikiej, mistycznej łące. Czego z okazji dzisiejszego Zielnego święta bardzo nam wszystkim życzę 🙂 (15.08.2019)

Źródła

Zdjęcia i więcej informacji o cywilizacji Gandhara: 
https://en.wikipedia.org/wiki/Gandhara, https://www.ancient.eu/Gandhara_Civilization/
The Prince’s School of Traditional Arts: https://www.psta.org.uk/
Powyżej screenshot z instagrama Szkoły: https://www.instagram.com/schooloftraditionalarts/
Łąki na 60-letnią rocznicę koronacji: http://coronationmeadows.org.uk/